Wspomnienia. Dzięki nim wiemy co się wydarzyło. Wszystko co pamiętasz
wpływa na to kim jesteś, jak się zachowujesz. Szkoda, że ludzie nie boją
się rzeczy, których nie pamiętają. Szczególnie ty.
Wspomnienia są na swój sposób zabawne. Czasami, gdy staje ci się coś
szczególnie strasznego, twój głupi umysł blokuje to by cię „chronić”.
Kiedy myśli, że wyświadcza ci przysługę, zabija mnie, zabierając te
wszystkie obrazy. Przydarzyły ci się zdumiewające rzeczy. Przydarzyły ci
się przerażające rzeczy.
Nawet jeśli zapomniałaś, ja zawszę będę pamiętał. Byłem z tobą przy
każdym kroku na drodze. Czaiłem się w cieniach, obserwując cię. Dręcząc
cię. Masz taki wyrafinowany strach, nie mogłem się nim nasycić. W kółko
wpuszczałem cię w najbardziej ekscytujące czasy twego życia, za każdym
razem patrząc, jak popadasz w bezmyślny terror. Ożywiasz się. Gdybym
tylko mógł patrzeć na twoje cierpienie przez wieki... Ale ten twój głupi
umysł. Za każdym razem zapominasz wszystko co razem przechodziliśmy i
zachowujesz się jakby nic się nie stało. Zaczytujesz się nawet
przerażającymi historiami, czerpiąc z nich taką satysfakcję jak ja.
Nie zdajesz sobie sprawy jak wspaniale jest patrzeć na ciebie gdy je
kończysz. Żadna z tych opowieści nie może się równać z horrorem jakiego
doświadczyłaś. Chcę się z tobą bawić i spędzać więcej czasu. Chcę
widzieć jak piszczysz w przerażeniu. Chcę przeżywać twoją agonię milion
razy. Chciałbym tylko żebyś zapamiętała cały lęk, który w ciebie
wpoiłem. Chciałbym żebyś mnie pamiętała i płakała każdej nocy. Sprawia
mi wielką przyjemność za każdym razem gdy patrzysz na jedno z moich
okropieństw. Jesteś taka zaradna, zawsze znajdujesz sposób by żyć, nie
tracąc żadnej kończyny. Gdybym mógł patrzeć jak umierasz, jak krzyczysz
ze strachu o swoje życie. Jeśli tylko twoje ostatnie wspomnienie byłoby o
mnie, gdy sprawiam, że toniesz w strachu i błagasz o litość, łzy
spływają ci po twarzy. Powiedziałbym ci, że cię kocham i podziękowałbym
za cały ten wspaniały czas, który razem spędziliśmy. Byłbym prawdziwie
wdzięczny, patrząc jak zagłębiasz się w swą końcową rozpacz śmierci.
Gdybyś była mądra, nie wyłączałabyś świateł i nie udawała, że nie
słyszysz tych dziwnych dźwięków. Nie rozpraszałabyś się i nie zostawała
sama, przekonując siebie, że wszystko będzie OK. Czy pamiętasz co stało
się ostatnim razem gdy tak postąpiłaś?
...Nie. Przypuszczam, że nie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz